Weekend był cudowny, bo z nim :-* Piątek w domu, sobota u Wojtka na torcie, Zasiadki, Garażżż u Kocyki i Olimpia. Znowu mendy mnie trzymały, lecz tylko rutynowa kontrola gaśnica trójkąt . Wczoraj nie byłam w szkole, najpierw nie chciało nam się wstawać a potem wyszło że wieźliśmy mojego tata do Białej do szpitala i przy okazji kupiliśmy laptopa :P Na szczęście z moim tatem jest już okej.. Teraz aby wyjaśniła się sprawa z Twoim wujkiem pysiu i będzie super. Wczoraj tak bajeczny wieczór, wyśmialiśmy wyprzytulaliśmy, dzień całowania dziewczyn mieliśmy hihi.. no poezja aż smutno że 2 tygodnie znowu oddzielnie, ale ale.. damy rade bo się kochamy <3